Kolacja ze śniadaniem
Wciąż nie mogę dojść do siebie po tym czego się dowiedziałam. On naprawdę nie żyje.
W jakich okolicznościach zmarł i czy ma to związek z kawałkiem materiału, który znalazłam w lesie?
Musiałam się tego dowiedzieć...
Musiałam się tego dowiedzieć...
Kiedy w końcu zdobyłam się na odwagę, żeby zadzwonić do jego siostry, ktoś zapukał do drzwi. Przekonana, że to sąsiad spod 3, któremu znowu zastawiłam miejsce parkingowe, wstałam z niechęcią i powlekłam się do drzwi. Ku mojemu zdziwieniu na klatce nie zastałam mojego wkurzonego sąsiada, a zamiast tego na ziemi leżała zielona koperta...
Tak jak już się pewnie domyślacie była to kolejna pogróżka od mojego prześladowcy....
Widzę, że dowiedziałaś się już czyją krew nosisz na rękach.
Nie spocznę dopóki nie udowodnię, że to Ty.
***
![]() |
| źródło: google grafika |
Mając już dosyć całej tej sytuacji zadzwoniłam do mojego księcia z bajki, żeby zapytać się czy możemy przyspieszyć nasze spotkanie. Potrzebowałam zmienić otoczenie i odstresować się trochę w miłym towarzystwie. Zaprosił mnie do siebie. Długo nie myśląc, nałożyłam makijaż, wciągnęłam moją czerwoną sukienkę, założyłam czarne, klasyczne szpilki i wyszłam z domu. Kiedy dotarłam do jego mieszkania, czekał już na mnie z kolacją w starannie wyprasowanej koszuli, która niewątpliwie dodawała mu jeszcze więcej męskości.
Rozmawialiśmy godzinami, a potem moja sukienka zrobiła swoje i postanowiłam zostać u niego do śniadania. Było wspaniale, aż do czasu kiedy w poszukiwaniu czegoś do ubrania natknęłam się na jego ubłocone, zaschnięte buty, do których przyklejone były jeszcze resztki liści buku. Dobrze wiem, że to był buk, ponieważ często wraz z dziećmi ze szkoły suszyliśmy i opisywaliśmy różne rodzaje liści. Co więcej, wiem, że w naszej okolicy ten rodzaj drzewa to rzadkość. Jedyne miejsce, w którym występuje to właśnie las, w którym doszło do morderstwa. Przeszły mnie ciarki kiedy pomyślałam sobie, że mógł tam być. Wpatrywałam się w nie w skupieniu, szukając innych śladów, kiedy poczułam jego oddech na moich nagich plecach.
- Co robisz? - zapytał.

Komentarze
Prześlij komentarz