Książę z bajki

Moi drodzy! 

Tak jak doradziliście mi pod poprzednim postem, na moją randkę postanowiłam założyć „opcję B”, czyli czarne spodnie i sweter oversize. Poleciliście mi również, żebym czerwoną sukienkę zostawiła na następną randkę, jak się już lepiej poznamy.


I wiecie co? Tak też zrobię!

Jesteśmy umówieni jeszcze raz na piątek wieczór! 
Iiiii... nie mogę się doczekać!
W sobotę było cudownie! Nie sądziłam, że po tym wszystkim, co się dzieje teraz w moim życiu będę się aż tak dobrze bawić! 

Mój książę z bajki okazał się przystojnym, wysokim brunetem z lekkim zarostem i niebieskimi oczami. Czy może być lepiej?! Przegadaliśmy całą noc. To było niczym strzała amora! Miejmy tylko nadzieję, że on uważa tak samo... Ale nie będę was zanudzać moim sobotnim wieczorem, obiecuję, że dam znać jeżeli coś więcej z tego wyniknie. 

Trzymajcie kciuki!

źródło: google grafika

A póki co wrócę do mojego śledztwa, bo pewnie jesteście ciekawi jak mi idzie. Otóż przypomniało mi się, że jedna z moich dawnych koleżanek odbywa aktualnie swoje praktyki na tym samym komisariacie, na który zostałam wezwana na przesłuchanie. Ubłagałam ją, żeby zdobyła jakiekolwiek informacje na temat tego śledztwa.

I wiecie co?? Jestem póki co jedyną podejrzaną!!!

Nie mają jednak dowodów, więc nie mogą mnie aresztować. Wyobrażacie to sobie?! Naprawdę uważają, że to ja mogłam mieć coś z tym wspólnego.


Co za absurd!

Czy gdybym to ja zamordowała tego mężczyznę to czy poszłabym z tym na policję? Uciekłabym z miasta albo zakopała się razem z nim z powodu dręczących mnie wyrzutów sumienia, które niewątpliwie zatruwałyby mi życie.

A wiecie co w tym wszystkim jest najgorsze? 
Sen. 
Sen, o którym opowiadałam wam w ostatnim poście. Wraca każdej nocy niczym bumerang. Powtarza się codziennie. CODZIENNIE! Codziennie budzę się z obrazem krwi na rękach, który zostaje w mojej wyobraźni na cały dzień. Po takim śnie, aż sama zaczynam zastanawiać się czy może faktycznie mogłam mieć coś z tym wspólnego. Zaczynają dręczyć mnie wyrzuty sumienia za coś czego nie zrobiłam.

Czy to nie jest dziwne?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Un año después

Zasadzka

Persecutor