Rozwiązanie zagadki
Mam Wam dzisiaj sporo do opowiedzenia i wyjaśnienia. Wybaczcie, że nie było mnie tu tyle czasu i, że zostawiłam Was z nie do końca wyjaśnioną sytuacją. Ale zaraz wszystkiego się dowiecie...
Pierwszy raz pisząc tego bloga nie wiem od czego zacząć. Może zacznę od tego, że czuję się strasznie i jest mi bardzo trudno przyznać się przed Wami do wszystkiego czego się ostatnio dowiedziałam. Mam ochotę zapaść się pod ziemię...
Może zacznę od początku. Dwa tygodnie temu obudziłam się tutaj. W miejscu, w którym jak wcześniej myślałam nikt nie chciałby się znaleźć. I miałam rację...
Białe puste ściany pokryte jedynie brudem, łóżka przykryte białymi prześcieradłami z przewieszonymi obok sznurami oraz kraty w oknach.
Tak. Obudziłam się w psychiatryku. O ironio, chciałam tu zamknąć dziewczynę mojego byłego, zamordowanego chłopaka.
![]() |
| źródło: google grafika |
Podobno moje koszmary nie ustawały, a pewnego dnia obudziłam się z takim krzykiem, że przybiegła do mnie zmartwiona sąsiadka i zadzwoniła na pogotowie gdyż nie było ze mną żadnego kontaktu, a ona nie wiedziała co robić.
I tak oto znalazłam się tutaj.
Co gorsza jestem pilnowana 24h przez strażnika więziennego. Okazało się bowiem, że moje koszmary nie były przypadkowe i nie były jedynie zwykłymi koszmarami nocnymi.
Miała rację... To ja go zabiłam...
Po zabraniu mnie do szpitala, w moim mieszkaniu znaleźli nóż kuchenny pokryty zaschniętą krwią. Po wszelakich testach odkryto, że krew należała do zamordowanego, resztki błota pochodziły z miejsca zbrodni, a jedyne odciski palców, którymi było pokryte narzędzie należały do mnie.
Krótko po tym w moim mieszkaniu i w lesie znaleźli też inne dowody obciążające moją osobę, tak więc nie ma wątpliwości, że zabójcą jestem ja...
Podobno tego dnia miałam dowiedzieć się o ślubie, dlatego też mogłam mieć motyw...
Lekarze podejrzewają schizofrenię. Biorę bardzo silne leki i póki co muszę tu jeszcze trochę zostać.
Został złożony pozew do sądu oskarżający mnie o zabójstwo. Razem z adwokatem i lekarzami, będziemy starali się o umorzenie sprawy z powodu mojej niepoczytalności w chwili dokonania przestępstwa.

Komentarze
Prześlij komentarz